|
Część Pierwsza
Część Druga
Część Trzecia
Część Czwarta
Część Piąta
CzęśćSzósta
Część Siódma
Część Ósma
Część 9-ta Do Mojej Żony
Część Dziesiąta
Część Jedenasta
Część Dwunasta
Część Czternasta
Powrót do Początku
|
Część
Czwarta
Wieczorem , po Mszy Świętej, w wigilię nowego roku (przypuszczalnie
1956) pan Paweł z żona i dziećmi krzątali się w wokół
budynku szkolnego. Było już ciemno, gdy nagle rozbłysło niebieskie
światło. Było tak silne, że aż się odbijało w śniegu dookoła
zaśnieżonych klombów szkolnych. Po chwili niesamowita eksplozja
wstrząsnęła całą okolicą. Kilka godzin później przyszli chłopi. „Panie
kierowniku niech pan wyjdzie. Na niebie dzieje się coś dziwnego”. W
oddali przez kilka godzin na czarnym niebie widać było słup jonizującego
światła. Czy był to meteoryt, czy jakaś rakieta nie wiadomo. Nigdzie
nikt o tym nie wspominał , ani w prasie ani w środkach masowego przekazu.
Wielki Piątek był śnieżny. Tradycyjnie członkowie
Ochotniczej Straży Pożarnej w Wytownie trzymali wartę
honorową przy grobie Chrystusa. Jak zwykle komendant Straży, zwracał się
z prośba do kierownika szkoły o udostępnienie jednej z klas szkolnych, by
Straż mogła się tam zebrać. Trzeba przyznać, ze obowiązki wykonywali z
oddaniem i przekonaniem. Pan Paweł wraz z rodziną
wracał z nocnej adoracji około godziny 23:00. Niebo od strony północnej
było czerwone aż do połowy. Gdyby nie zimno i śnieg , to można by
zjawisko to obserwować całą
noc. Była to
bowiem zorza polarna, którą
bardzo rzadko
można zobaczyć na tej szerokości geograficznej.
Pan
Kolasiński, w tym czasie został radnym dla powiatu słupskskiego (była to
dodatkowa praca społeczna bez żadnego wynagrodzenia). Dużo osiągnął.
Oświetlenie uliczne wsi, elektryfikacja przysiółków, linie autobusowe.
I nadal był bezpartyjnym
kierownikiem
szkoły, który w wolnym czasie organizował chór kościelny i brał
aktywny udział w obchodach wszelkich katolickich świąt. Przez wiele lat
grał na organach w czasie mszy niedzielnej.
Nie zdołał jednak odbudować kolei zdewastowanej przez Sowietów.
Kontynuacja
Dalej
|
|