11

Wytowno

Część Druga

Część Trzecia  

Część Czwarta  

Część Piąta      

CzęśćSzósta               

Część Siódma    

Część Ósma

Część Dziewiąta

Część Dziesiąta

Część Jedenasta

Część Dwunasta

Część Czternasta

Powrót do Początku

 

“Który skrzywdziłeś człowieka prostego  śmiechem nad krzywdą  jego wybuchając.   Nie bądź   bezpieczny, poeta pamięta.   Możesz go zabić --- narodzi się nowy.   Spisane będą czyny  i rozmowy.”  Czeslaw Milosz

MOJA ALMAMATER, SZKOŁA PODSTAWOWA ---WYTOWNO

 

Do Stwórcy Wszechrzeczy
Paweł  F. Kolasinski 

Gdy  wyjdę czasem o wieczornej  porze  

I widzę fale złotych zbóż na lanie  

To tak się dziwie iż być jeszcze może  

Ktoś kto nie wierzy, ze Ty jesteś Panie.  

Ten jasny błękit, który się rumieni,  

Gdy nań wpłyną purpurowe zorze,  

Te gwiazd miliony w wszechświata przestrzeni,  

Któż to mógł stworzyć, jeśli nie Ty Boże?  

Bo kto potrafił choćby trawkę małą  

Stworzyć, by rosła na wzór dziel Twych   skrycie?  

Nikt! Wszystko Panie Twoja tylko chwała,  

Tyś Pan  natury  Ty dałeś jej życie.  

O bądź pochwalon Stwórco Wielki Boże  

Kwileniem ptasząt gdy wiją gniazda,  

Poszumem sosen, co się chwieją w borze  

I mleczna droga pnącą się po gwiazdach.

  O bądź pochwalon przez słońce na niebie,  

W morzu co w bezkres u Twych stóp  się ściele.  

Niechaj grzmot burzy chwali Pana Ciebie  

I ja Cię chwale czcząc Cię w każdym dziele. 


Dalej